Zaciek na suficie w łazience, mokra ściana w przedpokoju albo woda kapiąca z lampy to sytuacje, po których telefon do ekipy remontowej jest zwykle drugim krokiem. Pierwszym powinno być udokumentowanie szkody. Od tego, jak zostanie opisana, zależy, kto zapłaci za naprawę i czy wystarczy pieniędzy na porządny remont, a nie tylko na zamalowanie plamy.
Pierwsze godziny po zalaniu
Najpierw trzeba zatrzymać wodę. Jeśli przecieka od sąsiada z góry, a nie ma go w domu, dzwonimy do administracji lub pogotowia technicznego zarządcy budynku. W mieszkaniu wyłączamy prąd w obwodach, przez które przeszła woda, zwłaszcza przy lampach i gniazdkach w zalanych ścianach.
Zanim cokolwiek posprzątasz, zrób zdjęcia i krótki film: sufit, ściany, podłogę, zalane meble i sprzęty. Zapisz datę i godzinę. Wodę zbieraj od razu, ale uszkodzonych paneli ani mebli nie wyrzucaj, dopóki nie zobaczy ich likwidator szkody.
Protokół administratora i ustalenie przyczyny
W budynku spółdzielczym, wspólnotowym czy TBS administrator spisuje protokół ze zdarzenia. Ustala w nim przyczynę i zakres zniszczeń. To ważne z jednego powodu: od przyczyny zależy, czyje ubezpieczenie odpowiada za szkodę.
- Gdy woda pochodzi z instalacji w mieszkaniu sąsiada, na przykład z pękniętego węża pralki, za szkodę odpowiada sąsiad, a za niego zwykle jego polisa OC w życiu prywatnym, jeśli ją ma.
- Gdy przyczyną jest pion lub inna część wspólna, roszczenie kieruje się do zarządcy budynku i jego ubezpieczyciela.
- Własne ubezpieczenie mieszkania też może pokryć szkodę, a ubezpieczyciel sam dochodzi potem zwrotu od sprawcy.
W budynkach Gorzowskiego TBS najemca odpowiada za przewody odpływowe w lokalu aż do pionu, a przeróbki instalacji wymagają uzgodnienia z wynajmującym. Taki podział ma znaczenie przy ustalaniu, kto zawinił.
Likwidator przed remontem
Po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel wysyła likwidatora albo prosi o zdjęcia i kosztorys. Nie zaczynaj remontu przed oględzinami lub zgodą ubezpieczyciela, bo trudno potem udowodnić zakres szkody. Wypłata bywa liczona z kosztorysu ubezpieczyciela, który często zakłada tylko malowanie. Jeśli zniszczenia są większe, można przedstawić własny kosztorys i zdjęcia z oględzin.
Na prośbę klienta przygotowujemy kosztorys naprawy na podstawie oględzin. Opisujemy w nim zakres prac: skucie zawilgoconych tynków, osuszanie, gładź, malowanie, wymianę paneli, a także rzeczy, które łatwo pominąć, jak listwy, demontaż i ponowny montaż lamp czy zabezpieczenie mebli.
Osuszanie i pomiar wilgotności
To etap, którego nie da się przyspieszyć. Tynk gipsowy i gładź po zalaniu potrafią schnąć tygodniami, a pod warstwą farby wilgoć zostaje dłużej, niż sugeruje sucha w dotyku ściana. Przy większych zalaniach stosujemy osuszacze kondensacyjne i regularnie wietrzymy.
Przed nakładaniem gładzi mierzymy wilgotność podłoża wilgotnościomierzem. Gdy wynik jest zbyt wysoki, czekamy. Gładź położona na mokrą ścianę odpada, pęka, a po kilku miesiącach zaciek wraca jako żółta plama albo pleśń. Gdy tynk stracił przyczepność lub kruszy się pod palcami, skuwamy go do zdrowego podłoża.
Jakie prace zwykle obejmuje naprawa
Typowy zakres po zalaniu z góry wygląda tak:
- Demontaż zniszczonych paneli, listew i podwieszanych elementów.
- Osuszanie, odgrzybienie i pomiar wilgotności.
- Uzupełnienie lub skucie tynku, gruntowanie i farba izolująca zacieki.
- Gładź i malowanie całych powierzchni, a nie samych plam, żeby nie było widać różnicy odcieni.
- Nowe panele i listwy, sprawdzenie instalacji elektrycznej w zalanych miejscach.
Dla orientacji przy rozmowie z ubezpieczycielem: w Gorzowie Wielkopolskim mycie ścian kosztuje średnio około 17,50 zł brutto za m², gładź gipsowa około 55,60 zł, malowanie około 21,90 zł, a ułożenie paneli podłogowych około 45,10 zł brutto za m². Panele, które spuchły na łączeniach, zwykle nie wracają do pierwotnej formy i trzeba je wymienić.
Gdy ty zalałeś sąsiada
Zasady działają tak samo w drugą stronę. Zgłoś szkodę administracji i swojemu ubezpieczycielowi z OC w życiu prywatnym, a sąsiadowi przekaż numer polisy. Usuń przyczynę wycieku, zanim zaczniesz jakikolwiek remont u siebie.
Dokumentacja na wypadek sporu
Zachowaj zdjęcia sprzed remontu, protokół administratora, korespondencję z ubezpieczycielem i faktury za naprawę. Jeśli wypłata nie pokrywa kosztów, można złożyć odwołanie do ubezpieczyciela z własnym kosztorysem, a gdy sprawca nie ma polisy, dochodzić zwrotu bezpośrednio od niego. Faktura za usługę remontową z opisem prac jest tu mocniejszym dowodem niż paragony za materiały kupione samodzielnie.
O tym, jak przygotowujemy ściany pod gładź i malowanie po zawilgoceniu, piszemy więcej na stronie o gładziach i malowaniu w Gorzowie. Oględziny i kosztorys po zalaniu umówisz pod numerem +48 720 752 191.
- zalanie mieszkania
- remont mieszkania
- ubezpieczenie